Na początku objawy jak przy grypie żołądkowej a potem ostry ból w jajniku i to mnie przekonało żeby zrobić test ![]()
To moja 4 ciąża, więc od początku czułam, że coś tu jest grane
Pierwsze objawy pojawiły się bardzo wcześnie- wychodzi na to, że już około 2–3 tygodnia i wchodziły sobie powoli. Lekko nabrzmiałe i tkliwe piersi, zmęczenie, a do tego sny tak realistyczne, jak pamiętam zdarzały się tylko przy poprzednich ciążach. Pojawiły się też delikatne mdłości, które teraz w 5. tygodniu już się konkretnie rozkręcają (jak w każdej mojej ciąży
). Oczywiście brak miesiączki -chociaż u mnie to było trochę mylące, bo karmię piersią i cykle dopiero się regulowały. Do tego bóle w podbrzuszu jak na okres, więcej śluzu, większy apetyt i wrażliwość na zapachy. Wszystko zaczęło się niewinnie, powoli… a teraz objawy są już mega intensywne, a to dopiero początek ![]()
Ja straciłam totalnie apetyt, myliłam słowa, ciągle chciało mi się pić. Przyszedł weekend i non stop obrażałam się za wszystko na partnera, kolejnego dnia spodziewałam się okresu a nie bolały mnie piersi co w moim przpadku było dziwne. Podczas setnego focha poszłam się położyć i oglądać serial
i usłyszałam takie dziwne bąbelki w brzuchu
poszłam zrobić test i wyszedł pozytywny ![]()