Ciążowe przesądy wierzycie w nie?

Nie można nosić łańcuszka, bo dziecko owinie się pępowiną? Nie kupować ubranek przed porodem? A może kształt brzucha zdradza płeć malucha? :grinning_face_with_smiling_eyes: Wierzycie w ciążowe przesądy czy traktujecie je z przymrużeniem oka? Podzielcie się dziewczyny tym, co słyszałyście! :baby:

Kupiłam w 8 tygodniu pierwsze ciuszki, bo nie mogłam się oprzeć to rodzina partnera na mnie nakrzyczała, że to za wcześnie bo coś się może stać. Owszem, może się stać na każdym etapie ciąży, niezależnie od tego czy kupię bodziaki czy nie. Nawet nie mówiliśmy o tym, że muszę jechać na pogrzeb bliskiej osoby, bo znowu bym dostała w twarz zabobonami, że w ciąży na pogrzeb nie można, a nie wyobrażam sobie nie być w takim dniu przy bliskiej mi osobie. Łańcuszki noszę, mówię jak ma coś się stać to się i tak stanie. Co to przesądów odnośnie płci, to bardziej uważam to za nieszkodliwą zabawę, aczkolwiek u mnie raczej nie ma prawa bytu, bo mam ochotę i na słodkie i słońce, cerę mam praktycznie całą bez wyprysków oprócz jednego miejsca, które jest cały czas w tym samym stanie od początku ciąży :joy: Może pokusze się o test z sodą oczyszczoną, bo akurat jestem przed pierwszymi prenatalnymi, to może jakaś magiczna podpowiedź będzie :joy:

1 polubienie

u mnie też kazdy mocno przesądny a ja jakoś na luzie narazie podchodze do tematu … ubranek nie kupuje poprostu jeszcze nie czuje takiej potrzebny :slight_smile: i tak to prawda ze stac sie moze wszytsko na kazdym etapie ciązy , ale u nas tez kazdy wierzy ze nie nalezy nic kupowac . Mysle ze kazdy powinien robić tak jak czuje

1 polubienie

My mamy już praktycznie wszystko- poród w listopadzie :joy: Też słyszeliśmy od starszego pokolenia, że to źle itp. Tylko ja nie wiem kiedy później znajdę na to czas skoro trzeba kupić po narodzinach. Mąż ma po sklepach biegać, czy mieć wszystko wrzucone w koszyk i podczas porodu kupować? Bo jakby nie patrzeć wózek, łóżeczko, wszystko do pokoju, pieluchy, ciuszki itp to nie jest 5 minut roboty
Jeśli poronię lub coś się stanie będzie dla następnego dziecka, a przynajmniej mam mniej stresu w tym momencie :sweat_smile:

3 polubienia

A co to za test z sodą? :blush:

1 polubienie

No taki zabobon, że musisz oddać mocz do pojemniczka wsypać do niego sody, jak musuje to powinien być chłopiec, jak się nic nie dzieje to dziewczynka. Fajna zabawa co by nie było :joy: Aż zrobiłam wyszedł niby chłopiec, zobaczymy co na USG wyjdzie :joy:

1 polubienie

Nie słyszałam :blush: ze mnie żaden chemik, ale nie jest tak, że soda musuje w każdej cieczy? Że po prostu ma takie właściwości?

1 polubienie

Właśnie na TikToku widziałam jak dwie siostry sprawdzały i u jednej nie musowało, ponoć się sprawdziło to co im wyszło na USG :joy: co by nie było warto bardziej to jako ciekawostkę traktować :wink:

2 polubienia

Hej, ja nie wierzę, nawet mi nie wypada jako chrześcijance :grin:

1 polubienie

Twoje przeczucie jest bardzo dobre, ale wyjaśnijmy to trochę dokładniej!

Soda oczyszczona zaczyna musować, czyli wydzielać dwutlenek węgla, kiedy wejdzie w reakcję z kwasem. Sama w sobie nie musuje w każdej cieczy – musi być obecny kwas (np. kwas cytrynowy, ocet, sok z cytryny, maślanka, kefir). W czystej wodzie soda się rozpuści, ale nie zareaguje, więc nie będzie musować. Więc nie każda ciecz tylko taka, która ma odczyn kwaśny będzie musować :blush: Natomiast co do moczu to tak, soda oczyszczona może musować w moczu, ale tylko wtedy, gdy mocz ma kwaśny odczyn (pH poniżej 7) co zdarza się dość często, zwłaszcza rano lub przy diecie bogatej w białko. :smiling_face: @ewa.brn @Dulkja

W pełni się z Tobą zgadzamy!