Cześć dziewczyny! Mam do was pytanie. Jestem teraz w drugiej ciąży (pierwszą poroniłam w 6 tygodniu) wczoraj zaczął się 10 tydzień od 9 tygodnia zaczęłam mieć krwawienie które ustało dosłownie po chwili, okazało się że to możliwe przez krwiaki które miałam, dzisiaj znów kolejne bóle i krwawienie, kolejny raz pojechałam szybko do szpitala żeby sprawdzić czy z dzieckiem wszystko okey, potwierdzona akcja serca i dzidzia się ruszała…. Strasznie się martwię leżę w łóżku i zaraz chyba oszalej…. Czy któraś może była w podobnej sytuacji i później było wszystko okey a dzidzia dalej rosła i miała się dobrze ?
Tak kochana miałam podobnie, u mnie plamienia i krwawienia okazały się z nadżerki która pojawiła się w ciąży, dodam że z pierwszym krwawieniem byłam na sor ok 10 tyg, ok 19 tyg i w 34 tyg, obecnie w piątek zaczniemy 37 tydzień Więc to że będzie dobrze jest możliwe i jestem tego przykładem!!
Do 20 tyg napewno lekarze będą podawać Ci progesteron i brałabym go bo on pomoże utrzymać ciążę, i przedewszystkim nie stresuj się i nie denerwuj (wiem łatwo powiedzieć ) ale naprawdę mi to pomogło a jestem po 3 poronieniach właśnie we wczesnej ciąży.
Mi bardzo pomogło to jak w szpitalu położna powiedziała mi że wiadomo że takie objawy u niektórych kończą się źle ale poprosiła mnie żebym myślała tylko o przypadkach w których takie sytuacje kończyły się dobrze i tak nastawiłam się do samego końca.
Możesz myśleć o moim przypadku, krawaienia miałam przez całą ciążę właśnie od 10 tygodnia
Z dzidzia wszystko w porządku! Więc wierzę że u Ciebie również tak będzie, trzymam kciuki![]()
![]()
Miałam bardzo podobnie krwawienie i bóle jak na okres i też bardzo się bałam bo wcześniej poroniłam na podobnym etapie co Ty. Dodatkowo miałam bolesne skurcze macicy. Dostałam steryd żeby wyciszyć mój układ immunologiczny który próbował się pozbyć ciąży i brałam Nospe. Ok 11 tygodnia to się skończyło.
Teraz tulę w ramionach 6-cio tygodniową, długo wyczekaną córeczkę ![]()
Oby też tak było u Ciebie![]()
Dziękuję bardzo ![]()
![]()