Cześć Mamusie, piszę bo się zastanawiam i martwię. 7 listopada w moczu wyszły bakterie i leukocyty, był to 28 tc. W posiewie ujawniła się Waginoza. 21 listopada w kolejnym moczu po leczeniu było już czysto. Wczoraj, 1 grudnia kolejny mocz i znowu bakterie i leukocyty, a jest już 32 tc. Co robić? Czy ta infekcja będzie ze mną już do końca? Czemu wraca? Czy któraś z Was też tak miała? Wizytę u gin mam w czwartek, ale próbuje uspokoić głowę.
Cześć, całą ciąży mam problem z infekcjami, w 22 tygodniu leżałam w szpitalu z antybiotykiem. Tam mi wytłumaczyli że lepiej brać antybiotyk niż nic nie robic z infekcją. Obecnie właśnie czekam na wynik posiewu, wizytę u gin mam jutro. Ja 30 tydzień. Także nie jesteś sama ![]()
No ja w czwartek idę. Poprzednią infekcje leczyłam fluomizinem, nigdzie nie znalazłam informacji że to antybiotyk, tylko lek na bakteryjne zapalenie pochwy. Martwię się tym. I tymi lekami i tym, że teraz właśnie póki co z tą infekcja nic nie robię. Mam nadzieję że lekarz przepisze właściwy lek. Ostatnio u nas był problem z wodami, było ich przy górnej granicy normy i szyjka mi się skróciła ale się nie rozwiera na szczęście. Nie wiem czy tam ta infekcja to wszystko spowodowała, czy to fizjologia, ale się mega stresuje. ![]()
A jednak jest jeszcze za wcześnie na poród. Wszystkiego dobrego dla Was!