Muszę się podzielić moimi obawami, i zapytać czy może któraś z Was miała podobnie. Otóż w drugi dzień świąt od rana bylam bardzo silnie zdenerwowana.. pokłóciłam się z partnerem. Byłam tak zdenerwowana,ze cały dzien płakałam, krzyczałam i nawet miałam moment,że trudno mi było oddychać.. nie umiałam się opanować
niestety ale powod zdenerwowania zawsze we mnie wzbudzał silne emocje. Nie ma jakichkolwiek niepokojących objawów ale bardzo się przejmuje,ze moja bardzo silne nerwy, wręcz furia mogła zatrzymać serduszko dzieciątka.
jjestem11+3tc i mam za sobą 1 poronienie.. bardzo się martwię.
Czy Wam w czasie ciąży również zdarzało się bardzo zdenerwować albo zestresować i wszystko z dzieciątkiem było dobrze?